Jeźdźcy do morza (TV)

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Jeźdźcy do morza (1966) – widowisko telewizyjne wg tekstu mało znanego w Polsce w latach 60. pisarza irlandzkiego Johna Millinghtona Synge'a. Przedstawienie było polską prapremierą sztuki. Gościnnie wystąpiła w nim wybitna aktorka Zofia Małynicz.

Spektakl był debiutem szczecińskiego Teatru Telewizji, który po raz pierwszy zaprezentował publiczności przedstawienie przygotowane i zrealizowane w studiu telewizyjnym, a nie jak dotąd, będące przeniesieniem z Państwowych Teatrów Dramatycznych.

Informacje o przedstawieniu



O spektaklu w prasie

  • (...) Jak jest jednak w gruncie rzeczy z teatrem telewizyjnym? Sztuki współczesne mają prawo obywatelstwa tylko na scenach pozawarszawskich; ale sito ocen jest tu zdaje się zbyt rzadkie. Sprowadzenie jednej wybitnej aktorki, jak było z Zofią Małynicz w przypadku Szczecina, nie usprawiedliwia jeszcze wystawienia sztuki Millinghtona Synge „Jeźdźcy do morza” (nb. do tej pory nie rozumiem budowy i sensu tego tytułu). Reżyser tego spektaklu, Juliusz Burski, chciał utrzymać widowisko w nastroju starej sagi irlandzkiej; była to opowieść o współczesnej matce Niobe. Ale jakże nieznośnie rozwlekła, nielogiczna i długa! Jak niefortunnie dobrana na okres świąteczno-noworoczny, gdzie śmierć jest głównym aktorem, a kiepskie religianctwo jej podporą! Szczecin chciał oczywiście pokazać morze i trud ludzi morza. Pokazał piękne aktorstwo Zofii Małynicz, kilka starych sztychów, nic więcej. (Leszek Goliński, Szopki, i co z nich wynika (z cyklu: Rozmyślania przy telewizorze), „Trybuna Ludu” z dn. 4 stycznia 1967)
  • (...) Recenzentom nie podobał się głównie posępny, tragiczny nastrój utworu, który zakłócał - ich zdaniem - rozrywkowy charakter całego okresu świątecznego. Z tego rodzaju wrażeniem trudno polemizować; rzeczywiście, można chyba było wybrać termin bardziej fortunny. Ale nie umniejsza to ani rangi pisarza, prekursora całej współczesnej awangardy teatralnej, ani samego spektaklu. Wyreżyserowany był bardzo interesująco i pomysłowo, wykorzystano w nim zgrabnie techniczne możliwości telewizji. Ponadto świetna kreacja Zofii Małynicz nie przyćmiła całego zespołu aktorów szczecińskich, zwłaszcza Danuty Chudzianki i Wiesława Zwolińskiego, których aktorstwo różniło się nie tyle klasą od głównej roli, ile bardziej nowoczesnym traktowaniem materiału literackiego. W każdym razie start był ambitny i udany, a OTV Szczecin zapowiada znaczne rozszerzenie tej gałęzi swojej produkcji w roku bieżącym. Oby. (ALFA, Na małym ekranie, „Głos Szczeciński” z dn. 6 stycznia 1967)



Źródła

Inne





IES64.png
Autor opracowania: Andrzej Androchowicz