Numer 149850 (film)

Numer 149850 (1966) – film przedstawiający historię Eugeniusza Gruszczyńskiego. Odebrany matce przez Niemców w Auschwitz, po wyzwoleniu obozu wraz z innymi uratowanymi dziećmi został umieszczony w domu wychowawczym na Dolnym Śląsku. Tam specjalną troską otoczyła chłopca wychowawczyni, Helena Gruszczyńska. Dała mu swoje nazwisko. Po latach Eugeniusz Gruszczyński, już jako student Politechniki Szczecińskiej, dowiedział się, że poszukuje go biologiczna matka, Zinajda Georgijewna Murawiewa, która mieszka w Mińsku (ZSRR). W filmie zarejestrowano rozmowę telefoniczną (Mińsk - Szczecin) Eugeniusza z matką, która na podstawie znaków szczególnych starała się ustalić, czy jest to poszukiwany przez nią syn, oraz relację ze spotkania matki z synem na dworcu kolejowym w Mińsku.
Informacje o filmie
- scenariusz i realizacja: Andrzej Androchowicz
- zdjęcia: Karol Rozental
- montaż: Paweł Żarnoch
- dżwięk: Jerzy Grądzki
- oprac. muzyczne: Stefan Zawarski
- kier. produkcji: Jerzy Łotys
- dane techn.: film czarno-biały, 16 mm
- czas: 21’
- produkcja: ZPFT Telewizja Warszawa 1966
- emisje:
- 28 października 1966 (program ogólnopolski)
- 11 listopada 1974
Eugeniusz Gruszczyński
(fot. Zenon Dmochowski)
Z prasy
- Na reportaż Andrzeja Androchowicza „Nr 149850” - czekaliśmy z dużym zainteresowaniem i niepokojem. Z zainteresowaniem, bo historia oświęcimskiego dziecka to nie tylko reporterski powrót do tragicznej przeszłości, to temat na wskroś współczesny, ukazujący niezbicie, że ludzkie konflikty, dramaty zrodzone przez wojnę, są nadal żywe w dwadzieścia jeden lat po jej zakończeniu. Z niepokojem, bo Androchowicz dotykał już kilkakrotnie życiorysu inżyniera Gruszczyńskiego i mogła zaistnieć obawa, że reportaż „Nr 149850” będzie po prostu mniej lub więcej poprawną tematyczną powtórką. Nasze obawy nie sprawdziły się. Otrzymaliśmy reportaż utrzymany w gorącym, humanistycznym klimacie, zrealizowanym z dużą pasją, a jednocześnie bardzo taktowny w ujawnianiu osobistych spraw głównego bohatera. Reporterski materiał był niezwykle bogaty. Szczególne wrażenie zrobił na nas fragment filmu ukazujący piękne i tragiczne zarazem spotkanie matki z synem. I jeszcze jeden istotny moment: tak się jakoś dziwnie składa, że w telewizyjnych reportażach główną postacią stają się często nie bohaterowie, ale autorzy programu. Androchowiczowi udało się pozostać w cieniu. Bardzo to nietypowe i bardzo pozytywne zjawisko. (ALFA, Na małym ekranie. Reportaż wielkiego formatu, „Głos Szczeciński” z dn. 5-6 grudnia 1966)
O filmie m.in.
- Leszek Goliński, Rozmyślania przy telewizorze. Chłopcy na nas juz czas, „Trybuna Ludu” z dn. 3 listopada 1966
Zobacz także
- Audycja radiowa Gienadij Murawiew - numer 149850
Ciekawostki
- Dramatyczne losy Eugeniusza Gruszczyńskiego stały się inspiracją do napisania scenariusza i na jego podstawie zrealizowania polsko-radzieckiego filmu fabularnego Zapamiętaj imię swoje. Reżyserem filmu był Siergiej Kołosow
Źródła
- Materiały ze zbiorów Andrzeja Androchowicza
